Przysłowiowy Jan Kowalski żyje przez 15 lat w związku gdzie jeden wspiera drugiego. Wspólnie planują przyszłość, realizują swoje plany. Zdecydowali się na jedno dziecko albowiem świadomi byli tego, że  dziecko to olbrzymi obowiązek a nie tylko przyjemność bycia rodzicem. Wspólnie zdecydowali się na to aby dopóki dopóty sytuacja finansowa będzie taka a nie inna nie powołają na świat kolejnego dziecka. Dziecku trzeba poświęcić czas, zabezpieczyć możliwość edukacji w kierunku i na uczelni jakie dziecko sobie wybierze. Ich życie nie rozpieszczało. Oboje na zmianę kończyli kolejne studia tak aby zabezpieczyć sobie i dziecku godziwe warunki życia. Aby ich dziecko nie słyszało tego co oni musieli słuchać . Nie stać nas na taką czy inną szkołę. Ciężką i uczciwą pracą realizowali swoje plany. Kiedy ich plany mogły być jeszcze bardziej dalekosiężne i bardziej odważne stała się tragedia. Jak grom z jasnego nieba spadła na nich katastrofa. Najpierw w 2007 roku choroba Jana Kowalskiego gdzie było podejrzenie choroby nowotworowej, później nagle w 2010 roku śmierć Barbary Kowalskiej. Jan  nagle został sam z 12 letnią wówczas córką. Świat się zawalił. Wszystko czego przez 15 lat dokonali zawaliło się jak domek z kart. Szok, depresja PTSD i konieczność sprostania obowiązkom. Wiadomo Sąd rodzinny. Sędzia teoretycznie bardzo życzliwa bo oto ojciec zostaje sam z dzieckiem.  Nie pyta się jak on się czuje czy podoła, czy nie będzie potrzebował jakiejś pomocy, nie informuje go o jakichkolwiek instytucjach pomocowych.. Zwyczajnie akceptuje istniejący stan rzeczy nie zagłębiając się nawet jakim ojcem dla tego dziecka jest Jan Kowalski. Mija czas, rok za rokiem córka dorasta, On dotrzymuje obietnicy danej konającej żonie, stara się podołać  wyzwaniu, wychowuje córkę na ambitną młodą z planami na przyszłość kobietę. Dziecko nie ma okresów buntu, Jan Kowalski nie wie co to problemy wychowawcze, alkohol, narkotyki, czy złe wyniki w szkole. Wręcz przeciwnie rok za rokiem dostaje listy gratulacyjne za wzorowe wychowanie córki. Jest dumny z osiągnięć córki,  Laureatka konkursu Kuratoryjnego, później  jedno z najlepszych liceów, w końcu córka dostaje się na wymarzoną medycynę i kierunek lekarski. Córka jest jednym z najlepszych studentów na roku. Jest lubiana przez kolegów i koleżanki. Wszyscy znajomi chcą poznać ojca. Dziwią się i zazdroszczą takiego ojca. Ojca przede wszystkim przyjaciela, Nie despotę , nie tyrana ale kompana. Mijają lata i nagle córcia mówi do taty //Poszukaj sobie kogoś bo nie chcę abyś zrobił się taki jak moich koleżanek mamy…. no cóż  Jan Kowalski zaczyna poznawać  inne kobiety. Za „zonkiem” „Zonk” aż nagle pojawia się kobieta , która podobnie jak jego śp. żona miała bardzo trudne dzieciństwo, jak była wykorzystywana przez rodzinę, później  męża tyrana, przemocowca, alkoholika i ogólnie bardzo zły człowiek.  Nigdy nie przypuszczał ze ów wspaniała kobieta to aktorka , która wszystko ma zaplanowane od samego początku. Niby duże miasto a jednak świat jest mały. Myślał że to przypadek, że spotkali się na portalu randkowym (przypadkowo). No dar od Boga druga kobieta która chce  stworzyć kochającą się rodzinę, wspólnie realizować cele itp. itd.  W międzyczasie wychodzą jakieś drobne kłamstewka ale zakochany Jan Kowalski nie chce ich zobaczyć, wierzy w obietnice poprawy. Nowa kandydatka na żonę zaczyna co raz bardziej zaciskać pętle na jego szyi a on nadal ślepy bo zakochany. Znajomi mu mówią że coś jest nie tak, że coś ta kobieta za dużo ukrywa, On nadal nie wierzy znajomym.

Zofia zaczyna naciskać na ślub. Jan Kowalski zgadza się, oświadcza, wyznacza datę ślubu, zaczyna organizować ślub i przyjęcie weselne. Zosia Nowak stale  przebywa w pracy  z jednej do drugiej  i tak mnie ma jej ciągle w domu  . Tłumaczy że musi przecież zapracować” na ślub”. W tym czasie Jan Kowalski pracuje jak wół „na ślub”, opiekuje się jej synem, zaczyna co raz rzadziej odwiedzać swoją córkę, Zosia Nowak zaczyna robić problemy gdy Jan Kowalski pomaga swojej córce..

Postanawiają że po ślubie zamieszkają już razem w mieszkaniu Jana Kowalskiego albowiem w mieszkaniu Zosi Nowak nie ma warunków aby cała rodzina mogła zamieszkać razem.  W międzyczasie wychodzi na jaw że Zosia Nowak ma uwolnić ex męża od kredytu hipotecznego, który zaciągnęli wspólnie na zakup mieszkania . Teoretycznie  uczciwe rozwiązanie ponieważ Zofia Nowak decyzją Sądu została jedyną właścicielką owego mieszkania.  Zosia nie zdradza jednak jak wysoki jest to kredyt i jakie ma zadłużenie.  Jan Kowalski  postanawia  zrobić rozdzielność majątkową z Zosią Nowak i to ona ma się tym zająć. Niestety do dnia ślubu Zosia nie zorganizowała spotkania u Notariusza albowiem ciągle pracowała. Jan Nowak też do ostatniego dnia  pracował po kilkanaście godzin dziennie aby zarobić na  nie tanią imprezę. Cztery dni przed ślubem okazuje się że pracodawca „nie zapłacił” Zosi Nowak za pracę i nie ma ona pieniążków na zapłacenie za przyjęcie weselne. Jan Kowalski  szybko udaje się do banku bierze na swoje konto kredyt i płaci za przyjęcie weselne. Oczywiście Zosia obiecuje szybko oddać pieniążki Janowi Kowalskiemu.

Nastał dzień ślubu . Wszystko pięknie przygotowane, ceremonia  i przyjęcie weselne  cudowne. Wystarczył podpis a wyszło prawdziwe oblicze Zofii Nowak.

Jan Kowalski zaczyna przecierać oczy, uruchamia kilka znajomości i okazuje się że ów, ex tyran to ofiara Zofii Nowak. Człowiek wpędzony przez Zofię Nowak w długi, który to  musiał zlikwidować wspólne konto, okazało się że od lat Zofia w pracy którą tak bardzo kocha ma kochanka  i prowadzi podwójne życie. Okazała się modliszką . Szybko po ślubie odmawia podpisania rozdzielności majątkowej z Janem Kowalskim, Zaczyna żądać od Jana Kowalskiego nie tylko opieki nad swoim synem ale też  zaczyna rościć pretensje o finanse. Ciągle jej mało pieniędzy. Okazuje się że Zofia nie tylko ma kredyt hipoteczny ale i kolejne kredyty na głowie , konsolidacje, Bociany, Providenty itp. Zadłużenie  Zofii to kilkaset tysięcy zł. Zofia nadal nie zamierza zmienić swojego stylu życia. Okazało się że Jan Kowalski był prześwietlony jeszcze zanim Zofia napisała do niego na portalu randkowym. Wiedziała o nim niemal wszystko ponieważ  jej przyjaciółka adw. Beata Z.  Była kuzynką Romana Z bliskiego kolegi z pracy Jana Kowalskiego. Wiedziała dokładnie jakie stanowisko w firmie sprawuje Jan Kowalski, Jakie osiąga dochody, ale co gorsza wiedziała jak Jan Kowalski ciężko przeżył śmierć żony.

Wcieliła się w rolę śp. żony, udawała że jest taka jak ona i ma takie same cele w życiu jak śp. żona Jana Kowalskiego.

Zaraz po ślubie i podróży poślubnej wróciła do pracy i dalej pracowała na 2 etaty. Zaklinała się że zwróci Janowi Kowalskiemu wszystkie wydatki poniesione na ślub które powinna ponieść ona jako Panna młoda. Zamiast tego Jan Kowalski dowiedział się o kolejnych przekrętach Zofii , która szybko zaszła w ciążę, przejęła na siebie wszystkie długi ex męża i swoje robiąc nowe konsolidacje już będąc w związku małżeńskim z Janem Kowalskim w trakcie trwania wspólnoty ustawowej. Odczekała pół roku i wniosła pozew o rozwód. Oczywiście chciała bez orzekania o winie albowiem oprócz alimentów na dziecko Jan Kowalski miałby płacić alimenty na nią bo ona przecież jest w stanie niedostatku. W trakcie krótkotrwałego związku z Zofią Nowak Jan Kowalski strasznie podupadł na zdrowiu. Zaczęły się dziwne dolegliwości zdrowotne a Zofia opowiedziała Janowi że wróżka jej wywróżyła że będzie 2 razy wdową. Jeszcze przed ślubem nalegała aby Jan Kowalski przysposobił jej syna. Dziwnym zbiegiem okoliczności ojciec syna Zofii przestał się nim interesować, odwoływał spotkania z synem do czasu jak Jan Kowalski powiedział ze  Nigdy nie przysposobi syna Zofii ponieważ on ma swojego ojca i powinna zabiegać o to aby relacje syna z ojcem były jak najlepsze. Zofia nalegała aby Jan Kowalski  mieszkał z nią w jej mieszkaniu. Nie zgodziła się na przeprowadzkę do Jana Kowalskiego. Zależało jej aby Jan Kowalski mieszkał z nią i jej synem u niej. Dziwne zachowanie Zofii nie dawało spokoju Janowi . Te przepowiednie wróżki, nacisk na przyjęcie na wychowanie i utrzymanie jej syna nie dawały mu spokoju. Dlaczego? Jan Kowalski dowiedział się że wystarczy aby rok przed śmiercią syn Zofii był na jego utrzymaniu  a syn nabyłby prawa do renty rodzinnej  po zmarłym Janie Kowalskim. Wcześniej Zofia gdy zobaczyła majątek rodziców Jan zrobiła mu wykład na temat prawa do zachowku. Ile to mu się należy po śmierci matki Jana. Naciskała aby zakładał rodzinie sprawę o zachowek…Jan zaczął podejrzewać że Zofia jako pielęgniarka anestezjologiczna ma przecież dostęp do leków zwiotczających i usypiających. Przestał się dziwić że  jest co raz słabszy, traci oddech, dusi się.  Po powrocie z podróży poślubnej Ogień kobieta jaką była Zofia Nowak nagle ma ciągłe problemy z infekcjami intymnymi przez co ich pożycie niemalże nie istnieje. Nagle cud  Zofia zachodzi w kolejną ciążę.  I już pozew rozwodowy jest gotowy. Jak oskubać Jana Kowalskiego z dochodu. Jan Kowalski jest emerytowanym żołnierzem ma godziwą emeryturę. No to zamiast na Zofię komornik wsiądzie na Jana Kowalskiego no a resztę pochłoną alimenty. Taki sprytny plan wspólnie z przyjaciółką mec. ułożyła sobie Zofia Nowak.  Dalszy ciąg przestępczej działalności Zofii już wkrótce na Wokandzie Sądowej. Gdzie Już Temida będzie odpowiednio dobrana i opłacona…z kolejnych kredytów Zofii. CDN.


1 Komentarz

Krzysztof Szafrański · 7 maja, 2021 o 10:17 am

Ciekawa historia, godna zapoznania się, a czasem chwila refleksji…

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *